Ułatwienia dostępu
Wiosenne nawożenie pszenicy ozimej zaczyna się dużo wcześniej, niż wskazuje wygląd pola. Choć łan często wydaje się jeszcze uśpiony, rośliny wchodzą już w fazę intensywnej regeneracji po zimie. To właśnie wtedy pierwsza dawka azotu odgrywa kluczową rolę w budowaniu potencjału plonowania.
Niewielki wzrost temperatury gleby uruchamia procesy, których nie widać gołym okiem:
Jeżeli w tym momencie w glebie brakuje dostępnego azotu, roślina wprawdzie ruszy z wegetacją — ale jej potencjał rozwojowy zostanie ograniczony już na starcie.

Termin nawożenia powinien wynikać z warunków polowych, a nie z kalendarza.
Pierwszą dawkę można bezpiecznie zastosować, gdy:
To moment regeneracji — a więc czas, gdy pszenica powinna mieć zapewniony dostęp do azotu.
Pierwsze nawożenie odpowiada za fundament plonowania. W praktyce decyduje o:
Opóźnienie zabiegu powoduje, że kolejne dawki nie budują plonu, lecz próbują nadrabiać straty kondycyjne łanu — a to zawsze oznacza niższą efektywność nawożenia.
Pierwsza dawka nie musi pokrywać pełnego zapotrzebowania rośliny. Jej zadaniem jest pobudzenie wegetacji i stabilny start plantacji.
Przy planowaniu ilości azotu warto uwzględnić:
W praktyce lepszy efekt daje dawka zastosowana wcześnie — nawet umiarkowana — niż wysoka ilość azotu podana z opóźnieniem.
W chłodnych warunkach wczesnej wiosny najlepiej sprawdzają się nawozy zawierające azot w formie azotanowej i amonowej — szybko dostępne, a jednocześnie stabilne w działaniu.
W ofercie naszego e-sklepu znajdziesz sprawdzone rozwiązania do pierwszej dawki azotu w pszenicy:
Saletra amonowa
(np. Zaksan)
Saletrzak (np. Salmag, Saletrosan 30)
Pierwsza dawka azotu nie jest ryzykiem — to świadome zarządzanie potencjałem plantacji.
Wczesna aplikacja:
Dobrze zaplanowany start wiosny to jeden z najprostszych sposobów na podniesienie plonu bez zwiększania całkowitych kosztów nawożenia.